13 kwi 2014

Warsaw Fashion Weekend, mix zdjęć oraz kwestia pośladków :D

Jeszcze tydzień temu przechadzałam się ulicami Warszawy... Nie do pomyślenia, jak szybko ten czas mija. W zeszły weekend miałam okazję uczestniczyć w Warsaw Fashion Weekend – nie ukrywam, że każda impreza związana z modą wzbudza we mnie ogromne emocje ;) W zeszłym roku byłam na Fashion Philosophy Fashion Week Poland – uwielbiam przyglądać się ciekawie ubranym osobom, jest to niezwykle inspirujące. Dodatkowo możliwość oglądania pokazów na żywo, cała atmosfera towarzysząca wydarzeniu, to coś nie do opisania ;)

Zapraszam na mix zdjęć z Warszawy (większość pochodzi z mojego instagrama :))










Co do samej imprezy w Warszawie, event miał miejsce w Expo XXI, jednak miasto nie zadbało o odpowiednią promocję. Zero praktycznych wskazówek, jak dotrzeć na miejsce, zero plakatów informujących, etc. Początkowo błądziłyśmy komunikacją miejską, ale w ostateczności udało się nam trafić do Expo XXI ;)
_________________________________________________________

Z racji tego, że dziś niedziela, leniuchuję cały dzień, bo mam zasłużony rest day ;) Miniony tydzień był bardzo wymagający jeśli chodzi o treningi – co prawda poniedziałek sobie odpuściłam, ale od wtorku powróciłam do normalnego trybu (Skalpel Ewy Chodakowskiej + spinning). W piątek brałam udział w dwugodzinnym maratonie – fenomenalna dawka energii przy rewelacyjnej muzyce ;) Do tego charyzma prowadzących, ciekawa choreografia i niezły wycisk, to niezawodny przepis na udany maraton ;)

Maraton - zdjęcie PRZED ;)
Zmęczone, ale przeszczęśliwe! ;) Zdjęcie PO ;)
Przeglądając internety, trafiłam na filmik, który rzekomo zapewni nam pośladki jak aniołki VS – nie ukrywam, że poczułam się zmotywowana :D Lato coraz bliżej, a co za tym idzie sezon bikini... Warto zadbać więc o tyły, by nie mieć się czego wstydzić ;) Kwestia ćwiczeń oraz racjonalnego odżywania jest wymagająca – nie możemy pozwolić sobie na zastój oraz stanie w miejscu. Trzeba stale się rozwijać, stawiać sobie nowe cele i je realizować. Dzięki temu unikniemy nudy i nie zniechęcimy się do aktywności fizycznej. Ja po ponad półrocznej zmianie nawyków żywieniowych, jestem dość zadowolona ze swojego wyglądu. Owszem, jest jeszcze sporo rzeczy do dopracowania (chociażby pośladki), dlatego muszę usystematyzować swoje cele i skupić się na ich realizacji. Determinacja i ciężka praca się opłacą – dajmy sobie tylko czas ;)

Miłej niedzieli! xoxo




1 komentarz:

  1. ale żeby zawracać sobie głowę... modą?

    OdpowiedzUsuń

Napisz, co sądzisz