30 lip 2014

Prosta depilacja - mój sposób na jedwabiście gładkie nogi

Dzisiaj pierwszy post z kategorii beauty – pozostajemy w temacie upałów, lata i wakacji ;) Będzie mowa o depilacji.

Kult szczupłego ciała, pozbawionego wszelkiego zbędnego owłosienia, zwłaszcza wśród kobiet, trwa w najlepsze. Najbardziej popularnym, a zarazem najtańszym sposobem depilacji, jest stosowanie maszynek. Czynność jest ta jednak upierdliwa i nie daje długotrwałego efektu – zwłaszcza, kiedy wyjątkowo zależy nam na jedwabiście gładkich nogach ;) Alternatywą może być depilacja laserem – zabieg jest jednak dość kosztowny i czasochłonny. Nie wystarczy bowiem jednorazowa wizyta.

Co zatem zrobić, gdy mamy dość stosowania jednorazówek, lecz nie mamy fortuny na depilację za pomocą lasera? Odpowiedź jest prosta: wosk.

Sama od jakiegoś czasu zainteresowałam się woskowaniem – przyznaje się bez bicia, że jestem konsumentem idealnym i każda reklama na mnie działa :P Tak było też w przypadku, gdy udałam się do Rossmanna i oczywiście zobaczyłam zestaw do depilacji EasyWax marki Veet. Cena regularna wynosiła około 75 złotych, na promocji natomiast 54. Po chwili zastanowienia stwierdziłam, że warto spróbować, gdyż:
  1. nie miałam nigdy do czynienia z woskiem;
  2. naoglądałam się babskich filmów, gdzie kobiety drą się wniebogłosy, gdy odrywają plaster;
  3. bałam się, że najzwyczajniej w świecie się poparzę, ewentualnie wyrwę sobie pół nogi i włoski będą moim najmniejszym problemem.
Zestaw Veet - na zdjęciu brakuje jednak władu z woskiem ;)
Zestaw idealnie trafia w kobiece gusta – jest różowy, składa się z papierków do depilacji, wosku (który zgodnie z zapewnieniem producenta wydepiluje nam cztery nogi ;)), chusteczek po depilacji, i co najważniejsze, maszynki, która umożliwia podgrzanie wosku do optymalnej temperatury. Wszystko fajnie – zestaw jest prosty w obsłudze, wszystko intuicyjne, maszynka dobrze się dopasowuje do dłoni. Jednak, gdy zaczęłam depilację muszę przyznać, że ogromnie się rozczarowałam – pomijając fakt, że wosk był niemalże w całym mieszkaniu i wszystko się lepiło (przyznaje, że to wynikało z braku wprawy), jednak nogi nie były idealnie gładkie... Gdzie zatem popełniłam błąd?

Odpowiedzi udzieliła mi kosmetyczka – sekret tkwi w wosku. Wkład do Veet'a kosztuje około 25 złotych. W hurtowni kosmetycznej natomiast, najbardziej podstawowy wosk kosztował mnie 6 złotych. Do tego należy zaopatrzyć się w papierki, ogromna paczka kosztowała mnie około 15 złotych. Jak sobie poradzić bez maszynki do podgrzewania? Otóż proste rozwiązania są najlepsze – wosk rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Warto kupić sobie chociażby najtańszy czajnik elektryczny i umieścić w nim wosk. Czekamy aż woda się zagotuje, wosk zmieni swoją konsystencję i do dzieła :) Ja się bałam, że się poparzę – nic takiego jednak nie miało miejsca. Dzięki temu, że trzymałam wosk w gotującej się wodzie dłużej, depilacja była bardziej efektywna. Wystarczyło około 20 minut by mieć spokój na najbliższe 2 tygodnie! Po skończonej depilacji, warto zastosować oliwkę – w moim przypadku Bambino.

Zestaw do depilacji skomponowany w hurtowni kosmetycznej ;)
Wniosek? Warto rozeznać się w temacie, zanim zacznie się przepłacać. Wosk komercyjny niekoniecznie musi być tak dobry, jak ten specjalistyczny. Cena nie ma tutaj nic do rzeczy. W moim przypadku o wiele lepiej sprawdził się wosk za 6 złotych, aniżeli specjalny zestaw za 54.

Rzuciłam okiem również na Allegro. Jeśli nie macie w pobliżu żadnej hurtowni kosmetycznej, to na portalu można znaleźć wosk już za 4,20 ;)

Dziewczyny, a jak to jest z Wami? Którą formę depilacji preferujecie? ;)

4 komentarze:

  1. Ja używam elektrycznego depilatora, ale nie daje idealnego efektu. Chociaż przynajmniej jest bardziej efektywny niż maszynki...
    Też się zastanawiam nad woskiem i chyba w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. sposób ciekawy, chciałabym wypróbować, ale najbardziej boję się odrywania tych plastrów od skóry :( :( Paulka jak z tym sprawa wygląda? Resztki wosku nie zostają przyklejone do skóry? ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać ;) Wosk generalnie ładnie schodzi, trzeba tylko uważać, żeby nie nałożyć go zbyt dużo ;) Zdecydowany, szybki ruch i można się cieszyć gładką nóżką ;) Powodzenia Oliwka! :)

      Usuń

Napisz, co sądzisz